Długo rozmyślałam o tej sytuacji z Chuckiem. Wcześniej go pragnęłam,ale teraz już nie. Jak on mógł mnie wykorzystać ? ! Gdy wróciłam do domu na szczęście nie było nikogo w środku,więc szybko się przebrałam i uporządkowałam. Lena napisała mi smsa,żebym weszła na Youtube na kanał XxChuckix3. Byłam oszołomiona,prawie zemdlałam. Chuck dodał filmik na swój kanał jak ...... Tego było za dużo ! Chciałam
z nim pogadać,ale jednocześnie wolałam nie wychodzić z domu,więc postanowiłam spotkać się z Leną .
Umówiłyśmy się w parku o 15.00. Długo na nią czekałam,aż wreszcie usnęłam na ławce i usłyszałam
różne głosy nad mną.
-Ej ona umarła? -usłyszałam słodki chłopięcy głos.
-Nie chyba nie- odpowiedział stanowczo kolejny.
-Weźcie ją uderzcie ,czy coś . To się dowiemy- powiedział nie myśląc jeszcze któryś z nich.
-Zostawcie ją ! Niech sobie śpi ,może ma problemy -krzyknął ,a ja w tej chwili spadłam z ławki.
Pięciu chłopaków pomogło mi wstać.
-Nic ci się nie stało ? -zapytał blondyn.
-Nie ,dziękuje.-odpowiedziałam.
-Może odprowadzić cię do domu ?-zapytał uprzejmie brązowo loki chłopak z bananem na twarzy.
-Nie za bardzo chcę tam wracać,rodzice ciągle się kłócą. Najchętniej spędziłabym noc na tej ławce. Jest całkiem wygodna -powiedziałam i położyłam się na ławce. Cała piątka mnie podniosła i zajęła ławkę.
-Nie,tutaj nocy nie spędzisz. Możesz u nas nocować jeśli chcesz-wyskoczył chłopak noszący spodnie na szelkach.
-Dziękuje. Jakby co jestem Harper-powiedziałam nieśmiało.
-Miło nam. Ja jestem Harry,a to Zayn,Niall,Liam i Louis-przedstawił pewny siebie chłopak.
-Chwila,chwila. Skądś kojarzę te twarzy . To wy jesteście ONE DIRECTION?! -Krzyknęłam.
-Tak tak,ale bądź cicho ,bo zaraz fanki się zlecą -uciszył mnie czarnowłosy.
Po 10 minutach przyjechała limuzyna i pojechaliśmy do villi chłopaków. Masakra ! Jaka ona duża !? Była warta z miliard ! 2 duże baseny . Sauny , dużo pokoi . Z takiego domu chciałoby się nie wychodzić.
Zayn pokazał mi pokój ,który mogę zająć. Był większy od mojego . Było w nim łóżko wodne,sauna
duuuża wanna i światło na klaskanie . Mogłabym się godzinami kąpać . Gdy wyszłam z łazienki zauważyłam,
że na moim łóżku siedzi Niall.
-Ymmm... Niall ?-zakryłam się kocem.
-No co ? Kazali mi po ciebie przyjść,bo kolacja już gotowa-powiedział z głupowatą minką.
To miała być kolacja ? Raczej uczta,było pysznie. Wszystko co chciało się jeść miało się pod nosem.
Po kolacji poszliśmy wszyscy razem na basen ,na którym był bar ,własna restauracja z fast-foodem
i wiele innych. Wspaniale się bawiliśmy z chłopakami. Można powiedzieć ,że to była taka jakby mała imprezka. Gdy się obudziłam w pokoju stał stół z śniadaniem. Traktowali mnie jak księżniczkę,mogłabym spróbować żyć w takim luksusie. To by było życie.
-Słuchaj Harper,niedługo kończysz 17lat ,tak ? - zapytał Harry
-Według mojej daty urodzin to tak. A skąd wiesz ?- spytałam z zdziwieniem.
-A mam swoje źródła. -powiedział z bananem na twarzy.
-Zamieszkaj z nami ! Jesteś dla nas jak siostra-zaskoczył mnie Niall
-Yyyy znamy się od wczoraj-powiedziałam.
Sorry,że tak krótka notka,ale nie miałam za dużo weny ! Obiecuję,że 3 notka będzie o wiele wiele dłuuuuższa !
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz