Mój budzik zadzwonił o 7.30 . Walnęłam go i wstałam,najpierw ułożyłam moje loki ,a potem zabrałam się za przebieranie w szafie . Po 15 minutach zostało mi tylko pomalowanie. Zeszłam na dół do kuchni gdzie usłyszałam kłótnie.
-Idź do swojej kochanki ! Zabieraj te śmieci i się wynoś ! Nie chcę ,żeby Harper to widziała ,więc masz 5 minut ! -pierwszy raz zobaczyłam moją mamę tak wściekłą.
-Kochanie to nie tak ! Po prostu z tobą już nie jest tak romantycznie ! Chciałem tylko spróbować czegoś innego ! -mój tata bronił się jak zawsze.
-Co tu się dzieje ? -Zapytałam ich ,a oni obaj zrobili zdziwione miny. Mama dała mi lunch i pogoniła do szkoły,a tata wyszedł z domu z walizkami. Może potrzebują dla siebie przerwy. Musiałam komuś się wygadać,więc po szkole poszłam do mojej przyjaciółki Leny. Zawsze mogłam na nią liczyć.
-Dziękuje Lenciu,że mogłam przyjść.Moi rodzice znowu się kłócą tylko tym razem tata chyba zdradził moją mamę i ona go wyrzuciła z domu- wyżaliłam się.
-Znowu ? To jest toksyczny związek. Może tylko oparty na dziecku ? Jak twój tata mógł zdradzić twoją mamę? Przecież to wspaniała kobieta-poparła mnie Lenka.
-Pójdziesz jutro ze mną na dyskotekę u Chucka ? -zaskoczyłam przyjaciółkę.
-A ostatnio mówiłaś,że już nie będziesz sobie robiła nadziei ,ale jeśli na dyskotekę to z chęcią- Ucieszyła się jak hiena. Zadzwoniłam do mamy,ale nie odbierała,więc poprosiłam mamę Leny czy mogłabym u nich nocować,bo niezbyt chcę wrócić do domu po tamtej kłótni. Zgodziła się bez wahania. Na drugi dzień poszłyśmy z Leną na zakupy ,żeby jakoś się ubrać na dyskotekę.
-Ahh jak ja uwielbiam sobotę- podskoczyła Lenka.
-A kto nie ? - zapytałam ze zdziwieniem.
Oby dwóm opadły nam kopary. Otworzyli nowy sklep Atmosphere i Primark. Poszłyśmy do obydwóch i po 10 minutach miałyśmy po 5 dużych toreb . Pochodziłyśmy też po New Looku ,New Yorker i H&M. Jak na dyskotekę coś sporo tych zakupów. Mama Leny prawie zemdlała jak zobaczyła ile toreb przyniosłyśmy i do tego jeszcze karty upominkowe. Uwielbiam te wypady z Leną . Niby kupiłyśmy tyle ubrań ,a dalej nie wiedziałyśmy co ubrać. Po godzinie zdecydowałyśmy się. Dyskoteka była o 22.30 ,więc musiałyśmy się wymknąć,bo mama Leny jak sądzi po tej godzinie są same zbóje i złodzieje. Dobrze,że oglądała swój program kulinarny i zasnęła. Chuck przywitał mnie i moją towarzyszkę z uśmiechem na twarzy.
-Witaj mała.-czarnowłosy chłopiec mnie przywitał.
-Cześć...-Odpowiedziałam z obrzydzeniem.
Wzięłam dwa martini z colą i wypiłam jeden po drugim. A potem kolejne i kolejne,aż w końcu się uchlałam.
Poszłam sama na parkiet i zaczęłam tańczyć jak jakaś pijana wiewiórka. Wszyscy zaczęli mi klaskać i zrobili wokół mnie kółko . Nie ma to jak się upić i na drugi dzień nic nie pamiętać,ale może to mi pomoże zapomnieć o tym świecie i problemach ? Poczułam ,że ktoś mnie maca. To był Chuck. Niby się w nim zabujałam ,ale jakoś nie miałam ochoty z nim rozmawiać,więc się odwróciłam.
-Co to miało być ? -Ze złością krzyknęłam i dałam mu liścia w twarz.
-No co ? Oboje wiemy,że zawsze tego chciałaś i ja też.-powiedział i mnie pocałował.Nie chciałam się odkleić,ale wszyscy się na nas gapili.
-Uuuuu gorzko gorzko ! -Krzyczał tłum.
Chuck w końcu puścił i poszliśmy w bardziej ciche miejsce, bo podobno chciał ''pogadać''. Nie wiedziałam czy mu wierzyć czy nie ,ale z nim poszłam. Usiedliśmy a on rzucił mnie na łóżko i zaczął rozdzierać bluzkę.
To było okropne ! ON CHCIAŁ MNIE ZGWAŁCIĆ ! Kopnęłam go w krocze i próbowałam uciec
z pokoju,ale drzwi były zamknięte na klucz i kłódkę,którą miał Chuck . Zaczęłam się bać,bo nie wiadomo co mógł mi zrobić.
-No chodź malutka-wołał i wymachiwał kluczem i kłódką. Nie wiedziałam co mam zrobić,przez okno nie wyskoczę bo to było na drugim piętrze. Rozmyślając Chuck zbliżał się do mnie coraz bliżej. Cała się trzęsłam.
-Przepraszam,już nie będę-dał mi jakiegoś drinka i usiadł na łóżko. Drink był smaczny. Następnego dnia obudziłam się w łóżku Chucka z nim nago pod kołdrą. Byłam zdziwiona . Przecież nic nie pamiętam ,co się stało.Czy on mi dał pigułkę GWAŁTU ?
Przepraszam ,że notka taka krótka.Będę dodawała notkę raz w tygodniu .Podobało się ? Jeśli tak liczę na pozytywny komentarz :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz