piątek, 25 kwietnia 2014

Rozdział 2 : ,,Pokochałam faceta,który się mną zabawił''

Długo rozmyślałam o tej sytuacji z Chuckiem. Wcześniej go pragnęłam,ale teraz już nie. Jak on mógł mnie wykorzystać ? ! Gdy wróciłam do domu na szczęście nie było nikogo w środku,więc szybko się przebrałam i uporządkowałam. Lena napisała mi smsa,żebym weszła na Youtube na kanał XxChuckix3. Byłam oszołomiona,prawie zemdlałam. Chuck dodał filmik na swój kanał jak ...... Tego było za dużo ! Chciałam
z nim pogadać,ale jednocześnie wolałam nie wychodzić z domu,więc postanowiłam spotkać się z Leną .
Umówiłyśmy się w parku o 15.00. Długo na nią czekałam,aż wreszcie usnęłam na ławce i usłyszałam
różne głosy nad mną.
-Ej ona umarła? -usłyszałam słodki chłopięcy głos.
-Nie chyba nie- odpowiedział stanowczo kolejny.
-Weźcie ją uderzcie ,czy coś . To się dowiemy- powiedział nie myśląc jeszcze któryś z nich.
-Zostawcie ją ! Niech sobie śpi ,może ma problemy -krzyknął ,a ja w tej chwili spadłam z ławki.
Pięciu chłopaków pomogło mi wstać.
-Nic ci się nie stało ? -zapytał blondyn.
-Nie ,dziękuje.-odpowiedziałam.
-Może odprowadzić cię do domu ?-zapytał uprzejmie brązowo loki chłopak z bananem na twarzy.
-Nie za bardzo chcę tam wracać,rodzice ciągle się kłócą. Najchętniej spędziłabym noc na tej ławce. Jest całkiem wygodna -powiedziałam i położyłam się na ławce. Cała piątka mnie podniosła i zajęła ławkę.
-Nie,tutaj nocy nie spędzisz. Możesz u nas nocować jeśli chcesz-wyskoczył chłopak noszący spodnie na szelkach.
-Dziękuje. Jakby co jestem Harper-powiedziałam  nieśmiało.
-Miło nam. Ja jestem Harry,a to Zayn,Niall,Liam i Louis-przedstawił pewny siebie chłopak.
-Chwila,chwila. Skądś kojarzę te twarzy . To wy jesteście ONE DIRECTION?! -Krzyknęłam.
-Tak tak,ale bądź cicho ,bo zaraz fanki się zlecą -uciszył mnie czarnowłosy.
Po 10 minutach przyjechała limuzyna i pojechaliśmy do villi chłopaków. Masakra ! Jaka ona duża !? Była warta z miliard ! 2 duże baseny . Sauny , dużo pokoi . Z takiego domu chciałoby się nie wychodzić.
Zayn pokazał mi pokój ,który mogę zająć. Był większy od mojego . Było w nim łóżko wodne,sauna
duuuża wanna i światło na klaskanie . Mogłabym się godzinami kąpać . Gdy wyszłam z łazienki zauważyłam,
że na moim łóżku siedzi Niall.
-Ymmm... Niall ?-zakryłam się kocem.
-No co ? Kazali mi po ciebie przyjść,bo kolacja już gotowa-powiedział z głupowatą minką.
To miała być kolacja ? Raczej uczta,było pysznie. Wszystko co chciało się jeść miało się pod nosem.
Po kolacji poszliśmy wszyscy razem na basen ,na którym był bar ,własna restauracja z fast-foodem
i wiele innych. Wspaniale się bawiliśmy z chłopakami. Można powiedzieć ,że to była taka jakby mała imprezka. Gdy się obudziłam w pokoju stał stół z śniadaniem. Traktowali mnie jak księżniczkę,mogłabym spróbować żyć w takim luksusie. To by było życie.
-Słuchaj Harper,niedługo kończysz 17lat ,tak ? - zapytał  Harry
-Według mojej daty urodzin to tak. A skąd wiesz ?- spytałam z zdziwieniem.
-A mam swoje źródła. -powiedział z bananem na twarzy.
-Zamieszkaj z nami ! Jesteś dla nas jak siostra-zaskoczył mnie Niall
-Yyyy znamy się od wczoraj-powiedziałam.
Sorry,że tak krótka notka,ale nie miałam za dużo weny ! Obiecuję,że 3 notka będzie o wiele wiele dłuuuuższa ! 

wtorek, 22 kwietnia 2014

Rozdział 1 : ,,W jakim świecie ja żyje ?! ''

Mój budzik zadzwonił o 7.30 . Walnęłam go i wstałam,najpierw ułożyłam moje loki ,a potem zabrałam się za przebieranie w szafie . Po 15 minutach zostało mi tylko pomalowanie. Zeszłam na dół do kuchni gdzie usłyszałam kłótnie.
-Idź do swojej kochanki ! Zabieraj te śmieci i się wynoś ! Nie chcę ,żeby Harper to widziała ,więc masz 5 minut ! -pierwszy raz zobaczyłam moją mamę tak wściekłą.
-Kochanie to nie tak ! Po prostu z tobą już nie jest tak romantycznie ! Chciałem tylko spróbować czegoś innego ! -mój tata bronił się jak zawsze.
-Co tu się dzieje ? -Zapytałam ich ,a oni obaj zrobili zdziwione miny. Mama dała mi lunch i pogoniła do szkoły,a tata wyszedł z domu z walizkami. Może potrzebują dla siebie przerwy. Musiałam komuś się wygadać,więc po szkole poszłam do mojej przyjaciółki Leny. Zawsze mogłam na nią liczyć.
-Dziękuje Lenciu,że mogłam przyjść.Moi rodzice znowu się kłócą tylko tym razem tata chyba zdradził moją mamę i ona go wyrzuciła z domu- wyżaliłam się.
-Znowu ? To jest toksyczny związek. Może tylko oparty na dziecku ? Jak twój tata mógł zdradzić twoją mamę? Przecież to wspaniała kobieta-poparła mnie Lenka.
-Pójdziesz jutro ze mną na dyskotekę u Chucka ? -zaskoczyłam przyjaciółkę.
-A ostatnio mówiłaś,że już nie będziesz sobie robiła nadziei ,ale jeśli na dyskotekę to z chęcią- Ucieszyła się jak hiena. Zadzwoniłam  do mamy,ale nie odbierała,więc poprosiłam mamę Leny  czy mogłabym u nich nocować,bo niezbyt chcę wrócić do domu po tamtej kłótni. Zgodziła się bez wahania. Na drugi dzień poszłyśmy z Leną na zakupy ,żeby jakoś się ubrać na dyskotekę.
-Ahh jak ja uwielbiam sobotę- podskoczyła Lenka.
-A kto nie ? - zapytałam ze zdziwieniem.
Oby dwóm opadły nam kopary. Otworzyli nowy sklep Atmosphere i Primark. Poszłyśmy do obydwóch i po 10 minutach miałyśmy po 5 dużych toreb . Pochodziłyśmy też po New Looku ,New Yorker i H&M. Jak na dyskotekę coś sporo tych zakupów. Mama Leny prawie zemdlała jak zobaczyła ile toreb przyniosłyśmy i do tego jeszcze karty upominkowe. Uwielbiam te wypady z Leną . Niby kupiłyśmy tyle ubrań ,a  dalej nie wiedziałyśmy co ubrać. Po godzinie zdecydowałyśmy się. Dyskoteka była o 22.30 ,więc musiałyśmy się wymknąć,bo mama Leny jak sądzi po tej godzinie są same zbóje i złodzieje. Dobrze,że oglądała swój program kulinarny i zasnęła. Chuck przywitał mnie i moją towarzyszkę z uśmiechem na twarzy.
-Witaj mała.-czarnowłosy chłopiec mnie przywitał.
-Cześć...-Odpowiedziałam z obrzydzeniem.
Wzięłam dwa martini z colą i wypiłam jeden po drugim. A potem kolejne i kolejne,aż w końcu się uchlałam.
Poszłam sama na parkiet i zaczęłam tańczyć jak jakaś pijana wiewiórka. Wszyscy zaczęli mi klaskać i zrobili wokół mnie kółko . Nie ma to jak się upić i na drugi dzień nic nie pamiętać,ale może to mi pomoże zapomnieć o tym świecie i problemach  ? Poczułam ,że ktoś mnie maca. To był Chuck. Niby się w nim zabujałam ,ale jakoś nie miałam ochoty z nim rozmawiać,więc się odwróciłam.
-Co to miało być ? -Ze złością krzyknęłam i dałam mu liścia w twarz.
-No co ? Oboje wiemy,że zawsze tego chciałaś i ja też.-powiedział i mnie pocałował.Nie chciałam się odkleić,ale wszyscy się na nas gapili.
-Uuuuu gorzko gorzko ! -Krzyczał tłum.
Chuck w końcu puścił i poszliśmy w bardziej ciche miejsce, bo podobno chciał ''pogadać''. Nie wiedziałam czy mu wierzyć czy nie ,ale z nim poszłam. Usiedliśmy a on rzucił mnie na łóżko i zaczął rozdzierać bluzkę.
To było okropne ! ON CHCIAŁ MNIE ZGWAŁCIĆ ! Kopnęłam go w krocze i próbowałam uciec
z pokoju,ale drzwi były zamknięte na klucz i kłódkę,którą miał Chuck . Zaczęłam się bać,bo nie wiadomo co mógł mi zrobić.
-No chodź malutka-wołał i wymachiwał kluczem i kłódką. Nie wiedziałam co mam zrobić,przez okno nie wyskoczę bo to było na drugim piętrze. Rozmyślając Chuck zbliżał się do mnie coraz bliżej. Cała się trzęsłam.
-Przepraszam,już nie będę-dał mi jakiegoś drinka i usiadł na łóżko. Drink był smaczny. Następnego dnia obudziłam się w łóżku Chucka z nim nago pod kołdrą. Byłam zdziwiona . Przecież nic nie pamiętam ,co się stało.Czy on mi dał pigułkę GWAŁTU ?
Przepraszam ,że notka taka krótka.Będę dodawała notkę raz w tygodniu .Podobało się ? Jeśli tak liczę na pozytywny komentarz :)

Wygląd Bohaterów.

Katniss ,która pojawi się później jest siostrą Harper . Ma 18 lat. Została modelką w wieku 16.  Ma rude krótkie włosy i lśniące zielone oczy.
Lena jest przyjaciółką Harper. Ma 16 lat ,chciałaby być tancerką. Ma czarne długie włosy i brązowe jak błoto oczy. Dogaduje się świetnie z Harper,ale to może się zmienić.
Chuck to chłopak ,w którym kocha się Harper od dwóch lat. Ma krótkie brązowe włosy i czarujące niebieskie oczy. Może ulegnie czarowi Harper ? 
Kate to mama głównej bohaterki . Ma ciągłe problemy z ojcem Harper ,ale z nią niezbyt się dogaduje,ponieważ jej córka lubi chodzić własnymi ścieżkami. Ma 32 lata. Zaszła w ciąży ,gdy miała 16 lat 
i dlatego pilnuje tak córki,by nie popełniła takiego samego błędu młodości tak jak ona. Ma czarne do pasa włosy i zielone oczy z plamką w środku . 
Robby to ojciec naszej bohaterki. Sam nie wie czego chce. Jeden dzień kocha Kate,a potem nie i tak na zmianę. Ma mieszane uczucia . Ma 33 lata. Ucieszył się,gdy w wieku 17 lat dowiedział się,że jego dziewczyna Kate zaszła w ciąży. Nosi okulary czarne kujonki,bo jak sądzi są na topie. Włosy ma krótkie
brązowe. Lubi zachowywać się jak młodzież,by zasłonić swój wiek.
Może pojawią się inni nie spodziewani bohaterzy ? Ja nie wiem ? :) Wy musicie się dowiedzieć ! Więc obserwujcie mojego bloga ! :*

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

Prolog

16 letnia dziewczyna zeszła po schodach . Na imię miała Harper. Miała długie blond loki i piękne niebieskie oczy. Jej rodzice byli nadopiekuńczy,ale jakoś musiała się do tego przyzwyczaić. W sobotę umówiła się
 ze swoją przyjaciółką Leną na miasto,ale ją wystawiła. Harper poszła do parku posłuchać muzyki,bo 
w domu panował chaos . Jej rodzice od dłuższego czasu się nie dogadywali . Dziewczyna zaczęła powoli usypiać. Słyszała ,że ktoś o niej mówi.
-Patrzcie czy tej dziewczynie nic się nie stało ? -zapytał blondyn.
- Ona tylko śpi  - Odpowiedział chłopak z spodniami na szelkach.
- To może ją obudzimy ? - Blondynek znowu wrócił do roli .
-Dajcie jej spokój ! Może ma problemy?  - krzyknął brązowo loki chłopak ,a ja w tej chwili spadłam.
z ławki. Cała piątka pomogła mi się podnieść.
-Chwila. Chwila. Czy wy nie jesteście ONE DIRECTION !? - zapytałam dla pewności.
-Tak jesteśmy tylko ciii ! Bo zaraz fani się zwalą - Uciszył mnie Zayn,który prawie wcale się nie odzywał.

Czy się zaprzyjaźnią ? Czy coś z tego wyniknie ? Czytajcie nowe wpisy i się dowiedźcie :)